DE EN FR ES PL
  /   Expeditions   /   RAZEM NA BIEGUN 2004

RAZEM NA BIEGUN 2004

Niepełnosprawny Janek Mela oraz Marek Kamiński są pierwszymi polarnikami którzy zdobyli Biegun Północny oraz Południowy w tym samym roku.


Zorganizowana w kwietniu 2004 roku wyprawa "Razem na biegun" była wydarzeniem bez precedensu. Jej główny bohater - 15-letni Jasiek Mela został najmłodszym zdobywcą Bieguna Północnego. Jest też pierwszym w historii niepełnosprawnym, który, pokonując wszelkie trudności, po wyczerpującej wędrówce dotarł do celu wyprawy i wbił polską flagę na biegunie.

Wyprawa wyruszyła w niedzielę 4 kwietnia. Z Gdańska polarnicy polecieli samolotem do Warszawy, stamtąd dalej do Kopenhagi. W Kopenhadze przesiedli się na samolot do Oslo, którym dolecieli do miejscowości Longyearbyen na Spitsbergenie. Dziewięć dni spędzonych w Longyearbyen na Spitsbergenie było konieczne do zaaklimatyzowania się i poznania przez Jaśka panujących tam warunków polarnych. Po trzech dniach nastąpiło załamanie pogody, które uniemożliwiło planowany przejazd skuterami śnieżnymi do Polskiej Stacji Polarnej w Horsundzie, pozwoliło jednak przygotować się do równie trudnych warunków na biegunie.

14 kwietnia uczestnicy wyprawy - Marek Kamiński, Jasiek Mela, Wojtek Ostrowski i Wojtek Moskal wylecieli na dryfującą stacją polarną "Borneo", skąd rozpoczęli marsz do bieguna. Wędrówka trwała 10 dni. Zgodnie z planem pokonywali każdego dnia dystans około 7 kilometrów. Szóstego dnia wyprawy silny wiatr zaczął dryfować podróżników w kierunku przeciwnym do bieguna, a teren po którym maszerowali okazał się wyjątkowo trudny. Wiele wskazywało na to, że polarnicy nie zdobędą upragnionego celu. "Teren okropny, same torosy. Wygląda bez mała jak... piekło Dantego, naprawdę wygląda strasznie, po prostu chaos, bloki lodu, pobojowisko. Ciężko się było przez to przedzierać. Teren wygląda jak po trzęsieniu ziemi, albo jakimś innym kataklizmie. Trudno to opisać, bo to jest coś czego nie ma w normalnym świecie. Dzisiaj szło się nam ciężko, wiał silny wiatr, zero słońca. Myślę, że jeżeli ten dryf, który oddala nas od bieguna z prędkością pół km/h utrzyma się, to nasze szanse dotarcia do celu zmaleją. Nie poddajemy się. (...) Może być tak, że po nocy spędzonej w namiocie, obudzimy się w tym samym miejscu, co wczoraj. Czyli cały dzień pracy nie posunie nas do przodu" - mówił podczas jednej z relacji dla programu "Uwaga" Marek Kamiński.

Jan Mela stał się pierwszym, najmłodszym polarnikiem , który w jednym roku zdobył oba bieguny.

31 grudnia o godzinie 3:47 czasu polskiego trójka polarników - Marek Kamiński, Jaś Mela oraz Wojciech Ostrowski zdobyła Biegun Południowy. To ogromny sukces!!!! Tak jak mówi Marek Kamiński, to co na pozór wydaje się niemożliwe do osiągnięcia, dzięki wierze i wytrwałej pracy, może stać się rzeczywistością. Jan Mela dzięki swojej odwadze i determinacji zdobył w jednym roku oba Bieguny Ziemi, wpisał się tym samym do historii wypraw polarnych. Szczególne znaczenie dla polarników mają słowa Papieża, że "wyprawa nie była wprawdzie powinnością, ale była skuteczną próbą wypełnienia tego, co można było uczynić, aby pokazać światu, że niepełnosprawność nie jest ograniczeniem w podejmowaniu nawet najbardziej trudnych zadań."

Podczas tych obu wypraw uczestnicy żywili się posiłkami specjalnie przygotowanymi na tą wyprawę przez LYO FOOD.